Proces uchwalania ustawy wprowadzającej całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych nabiera tempa. Projekt autorstwa sejmowej Komisji Zdrowia budzi spore emocje, ponieważ wprowadza całkowity zakaz palenia w wielu miejscach publicznych, m.in. barach, restauracjach, dyskotekach, środkach transportu publicznego (autobusach, busach, taksówkach, a także służbowych samochodach), szpitalach i ośrodkach zdrowia, zakładach pracy, na przystankach komunikacji miejskiej oraz w miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci (np. na placach zabaw czy plażach). Na początku lutego 2010 projekt został skierowany ponownie do Komisji Zdrowia. Podczas sejmowej debaty zgłoszono do niego poprawki zakładające m.in. rozszerzenie katalogu miejsc, w których będzie można tworzyć pomieszczenia dla palaczy. Generalnie kluby PO, PSL i PiS poparły podczas debaty projekt ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami palenia tytoniu, w opozycji pozostaje jedynie Lewica.
Ustawa w społeczeństwie budzi niemałe kontrowersje. Przede wszystkim pojawia się pytanie - czy w restauracjach i pubach palenie papierosów będzie całkowicie zakazane? Właściciele lokali zapowiadają kryzys w branży. Istnieje jednak druga strona medalu - zwolennicy zakazów przekonują, że Polacy chętniej przyjdą do lokali bez dymu. Co ciekawe, mówią tak nie tylko osoby bojące się tzw. biernego palenia ale często nałogowi palacze.
W kogo uderzy nowe prawo antynikotynowe? Zmiana przepisów dotknie pracodawców, restauratorów i sprzedawców. Szykują się też zmiany istotne dla przedsiębiorców. Ponadto koniec z dymkiem w pracy. Projekt zmian w przepisach zakłada zniesienie obowiązku tworzenia palarni w zakładach pracy, który dotąd obowiązuje w firmach zatrudniających powyżej 20 pracowników. Aby pomieszczenie można nazwać palarnią pracodawca będzie musiał spełnić mnóstwo warunków określonych w ustawie co automatycznie może spowodować w konsekwencji brak miejsca do zapalenia papierosa.
Gdzie według ustawy można będzie palić? Tylko w wyznaczonych, specjalnych pokojach: w hotelach i akademikach a także np. w domach spokojnej starości i domach zakonnych. Komisja poparła poprawkę jednej z posłanek by palenie było dopuszczone w palarniach na uczelniach wyższych. Jak mówiła, uczelnie to miejsca pracy kilku tysięcy osób i nauki kilkudziesięciu tysięcy studentów. "Jeśli zakaz będzie utrzymany, palenie będzie się odbywało po kątach" - argumentowała. Kontrargument wysunął przewodniczący komisji Bolesław Piecha (PiS) i złożył jako wniosek mniejszości objęcie uczelni całkowitym zakazem palenia. To pokazuje różnorodność poglądów nie tylko w samych społeczeństwie ale także wśród polityków.
Jakie sankcje za złamanie zakazu? Nawet 500 zł mandatu za palenie w niedozwolonym miejscu, 5 tys. zł grzywny za nieoznaczenie lokalu czy pojazdu informacją o zakazie palenia, zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych przez Internet, umożliwienie produkcji i wprowadzania do obrotu tzw. e-papierosów - m.in. takie zmiany proponuje sejmowa Komisja Zdrowia do projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.