Tajemnice palenia fajki
Z czym kojarzy nam się fajka? Z Włóczykijem z Muminków? Z Popeyem żeglarzem? Z dziadkiem przy kominku? W dzisiejszym świecie fajka może wydawać się przeżytkiem. Ale chyba jednak nie jest tak do końca, bo można zauważyć swoisty renesans tego „urządzenia”, kiedyś świadczącego o wysokiej pozycji społecznej, dziś o pewnej oryginalności.
Profesjonalna terminologia
Aby wiedzieć o czym się mówi trzeba znać podstawowe pojęcia; spróbujmy zatem je zdefiniować począwszy od samej fajki. Fajka to przedmiot służący do palenia tytoniu lub innych substancji, składający się zwykle z ustnika (rurki, trzymanej w ustach) i główki (komory spalania), połączonej z ustnikiem przez tzw. cybuch. Wytwórcę fajek nazywa się fajkarzem a użytkownika fajki - fajczarzem.
Od drewnianych do kościanych
Można spotkać wiele różnych rodzajów fajek. Ze względu na materiał wyróżniamy drewniane, ceramiczne (w tym gliniane, porcelanowe), mineralne (kamienne, z pianki morskiej, bursztynowe), metalowe, szklane, kościane (kość słoniowa, róg), nawet z owoców (kukurydzy, tykwy). Według konstrukcji dzielimy na klasyczne jednoelementowe lub składane oraz wodne (nargila, szisza, hooka, bong) – w których dym filtrowany jest przez wodę (te popularne są zwłaszcza w krajach islamu i Indiach). Zastosowanie fajek jest przeróżne, istnieją fajki do tytoniu, fajki do narkotyków (opiumowe, haszyszowe).
Opalanie a palenie
W wielu krajach, zwłaszcza w Europie, palenie fajki uważane jest nie tylko za nałóg, ale i za sztukę. Wiążę się z tym powszechne postrzeganie palenia fajki jako bardziej szlachetnej formy zażywania tytoniu niż palenie papierosów. Być może jest to związane ze szczególną popularnością fajki w Wielkiej Brytanii i ze stereotypowym wyobrażeniem typowego gentlemana z fajką. Sztuka palenia fajki uczy trzech podstawowych rzeczy – prawidłowego opalania nowej fajki, prawidłowego palenia i konserwacji fajki.
Podstawową zasadą opalania jest powolne, delikatne spalanie tytoniu, polegające na wytworzeniu na wewnętrznych ściankach główki nowej fajki warstewki osadu spalonego tytoniu i spalonego drewna. Palenie natomiast stanowi pewien rytuał, związany z prawidłowym naładowaniem tytoniu do główki, jego odpowiednim ubiciem, właściwym rozżarzeniem i samym paleniem. Tytoń musi być w fajce odpowiednio ułożony. Zasadą jest jak najwolniejsze spalanie tytoniu. Co ciekawe w wielu krajach organizowane są zawody w paleniu fajki.
Historia w pigułce
Fajka jest prawdopodobnie najstarszym przyrządem służącym do wdychania dymu żarzącego się tytoniu. O Scytach lubujących się w tej rozrywce pisał już Herodod w V w. p.n.e. Od nich właśnie przejęli to Germanie, Galowie, Rzymianie i Grecy. W fajkach palono głównie zioła odurzające, prawdopodobnie z gatunku konopi. Także na Dalekim Wschodzie używano fajek w celach odurzająco-narkotycznych. W tym samym czasie na drugiej półkuli, w Ameryce prekolumbijskiej znano fajki gliniane lub kamienne, w których palono tytoń oraz różnego rodzaju zioła. Konstrukcja takich fajek była zwykle podobna do fajki współczesnej, ale istniały też warianty np. o rozdwojonym cybuchu, umożliwiające wdychanie tytoniu przez nos, a nie przez usta. Wprowadzony do Europy przez XVI-wiecznych żeglarzy indiański zwyczaj palenia tytoniu zyskał szybko dużą popularność W czasach nowożytnych Europejczycy początkowo stosowali fajki gliniane, wzorowane na indiańskich, szybko jednak wykształciły się dwa klasyczne typy: angielski i holenderski - oba o długim cybuchu lecz różniące się kształtem główki. Następne wieki to czas coraz lepszych rozwiązań, coraz nowocześniejszych kształtów i coraz bardziej innowacyjnych metod palenia. Wyjątkowo pasuje tu powiedzenie „co kraj to obyczaj”, bo model fajki znacząco różni się od siebie w zależności od regionu.
Czy fajka jest mniej szkodliwa od papierosów?
Powszechnie uważa się fajkę za mniej szkodliwą od papierosów. Jest to związane m.in. z faktem, że tytoń fajkowy przez wilgotność i nasycenie substancjami aromatyzująco-smakowymi spala się w niższej temperaturze niż tytoń papierosowy. Dzięki temu wytwarzana jest mniejsza ilość szkodliwych substancji. Palacz fajki rzadziej – albo nawet wcale - nie wciąga dymu do płuc, ograniczając się zazwyczaj do pykania. Nie mówiąc już o istotnym szczególe samego zapalania fajki, które wymaga pewnych wcześniejszych przygotowań. Jest to wręcz rytuał odpowiedniego nabijania główki fajki, a pewna czasochłonność i skrupulatność, którą trzeba się wykazać ogranicza tym samym częstotliwość palenia.
Jednocześnie spotykane są opinie, że palenie fajki może zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworów jamy ustnej. Nie ma jasnych i w pełni udowodnionych dowodów na związek fajczenia z rakiem wargi. Długie trzymanie fajki w zębach może skutkować wadami zgryzu i uszkadzaniem zębów.
Producenci od wielu lat proponują wciąż udoskonalane różnego typu filtry do fajek, których celem jest zmniejszenie szkodliwość palenia. Produkowane są filtry typu osadnikowego, fizycznie oczyszczające dym z części szkodliwych składników przez skraplanie lub osadzanie na filtrze oraz filtry oczyszczające dym chemicznie.
Jednymi z mniej szkodliwych fajek są fajki wodne, zgodnie z zasadą fajka to nie fajki. Ich mniejsza szkodliwość zapewniona jest dzięki filtrowaniu dymu w naczyniu z wodą. Według niektórych opracowań na temat chińskiej medycyny tradycyjnej, palenie fajek wodnych może być nawet w określonych przypadłościach korzystne dla zdrowia.
Choroby, które może powodować palenie fajki to choroby układu krążenia – choroba niedokrwienna serca, zawał mięśnia sercowego, miażdżyca zarostowa kończyn dolnych i choroby układu oddechowego – rozedma płuc, przewlekłe zapalenie oskrzeli, rak płuc, rak języka, rak krtani, rak wargi. Może fajka to nie popularne fajki ale swoje wady ma.
Kto fajczył?
A na koniec ciekawostka – wykaz sławnych fajczarzy. Z fajką często można było spotkać m.in. Harolda Wilsona, Jana III Sobieskiego, Józefa Stalina, Bronisława Geremka, Pabla Picassa, Vincenta van Gogha, Adama Mickiewicza, Adama Twaina, Józefa Poniatowskiego, Alberta Einsteina, Lecha Wałęsę, Aleksandra Puszkina, Jerzego Urbana, Izaaka Newtona czy papieża Jana XXIII.


