Nalogow.com


  • Powiększ czcionkę
  • Czcionka standardowa
  • Zmniejsz czcionkę

Forum Nalogow.com
Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście
(1 wejść) 1 Gość
Sposoby skutecznego rzucenia papierosów.
W dół
TEMAT: Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście
#25943
KrzysiekW
Świeży Nosmoker
Posty: 6
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 0
Witam, mój problem polega na Tym, że od dłuższego czasu jak nie palę, to nigdzie nie wychodzę ,chodzi mi tutaj szczególnie o bar. Tak się składa że większość moich znajomych pali papierosy, problem pojawia się taki kiedy idziemy na piwko. Problem polega na Tym że jak jesteśmy w ogródku piwnym i każdy przy mnie zapala papierosa, ja wtedy mam przeogromną chęć zapalenia papierosa, i przez to kilka razy się złamałem, i zapaliłem.

Zawsze kiedy dochodzi do takiej sytuacji i zapalam, czuje się źle i paskudnie i pluje na siebie że zapaliłem. Paradoks całej sytuacji jest też taki, że jak nawet siedzi w tym barze i wszyscy wokół o mnie palą, to CZUJE SIĘ AUTETYCZNIE nieszczęśliwy że nie pale, mimo że mój racjonalny umysł mówi że dobrze że nie pale. Problem jest taki że siedziąc w tym barze, zamiast cieszyć się z Tego że jestem z znajomymi , rozmawiać się, śmiać z ich dowcipów, to ja jestem TOTALNIE rozkajarzony spięty, nie mogę się na niczym skupić, bo w głowie tylko myśle zapalić nie zapalić, i zaczynam siebie wyobrażać jak biorę papierosa do ust, odpalam go zapalniczką i wciągam ten dym do płuc.

Aktualnie nie pale od 2 tygodni znowu, ale okupiłem to Tym że nigdzie wieczorami nie wychodzę bo się boję zapalić, nie wiem czy ktoś z was był w podobnej sytuacji jak był, to może opisać mi swój problem i jakoś radą po służyć byłbym bardzo wdzięczny z tego powodu.

Jeszcze dodam coś od siebie, że od kiedy znowu nie palę, czuje się jak by coś mi zabrano , odczuwam wiecznie czegoś brak, i mam w ciągu dnia wachania nastroju od chwilowej depresji, do wielkich uniesień euforii.

Pozdrawiam wszystkich
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25945
-Zielarz-
Expert Nosmoker
Posty: 138
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 17
No tak - sytuacja którą opisujesz nie za ciekawa ...
Na pewno to trudne momenty.

Ja mam lepszą sytuację, bowiem większość rodziny i znajomych nigdy nie paliło, albo już rzucili wcześniej. Byłem jednym z ostatnich palaczy - to ja musiałem wychodzić, bo zawsze szanowałem niepalących ...

Teraz niby krotko nie palę, ale piłem już wódzię z ojcem - palaczem i dało radę. Ja mam jednak silne przekonanie co do tego że rzucę.

Co poradzić ??? Faktycznie, albo ogranicz spotkania do momentu większej pewności co do siebie.
Możesz spróbować pogadać ze znajomymi, żeby mniej albo w ogóle nie palili w twojej obecności.
No a jeśli już jednak pójdziesz do tej knajpy z palaczami to cóż - kup chipsów, orzeszków i wpierniczaj cały czas.
Trochę więcej wydasz, ale w sumie wcześniej były by to fajki.
Może tak ci się uda przezwyciężyć chwilę słabości.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25950
malbojka
Gold Nosmoker
Posty: 239
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 19
Opowiem Ci jak ja się często czułam.
Wyobraź sobie, że wychodzisz z osobami, które nie palą, a Ty MUSISZ wyjść na papierosa.
Tak samo nie będziesz się śmiał z innymi, tylko będziesz udawał, że się fajnie bawisz. Te same odczucia.
Wszystko zależy od naszego nastawienia, przede wszystkim postaraj się przestać tęsknić za fajkami, bo będzie Ci bardzo trudno.
Na pewno wśród Twoich znajomych czy rodziny znajdzie się choć jedna osoba, która nie pali i to właśnie z nią idź na piwo. Za jakiś czas będzie łatwiej.
Powodzenia
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25951
Joanna Tortuga
Senior Nosmoker
Posty: 68
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 9
Rozumiem ten barowy problem. Na początku może być pomocne unikanie imprez z palaczami, a jak się juz okrzepnie w tym niepaleniu i pozbędzie "poczucia straty", to powstrzymanie się od papierosa na imprezie jest łatwe. Jeśli czujesz się nieszczęśliwy, kiedy ludzie wokół Ciebie palą, pomoże lektura Allena Carra. Naprawdę inaczej się po niej patrzy na papierosy i palących. Powodzenia!
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25970
KrzysiekW
Świeży Nosmoker
Posty: 6
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 0
Witam , dziękuje wszystkim za porady i chciałem się zapytać o tą książkę Allen Carr, bo znalazłem dwie "Łatwy sposób na rzucenie palenia" i "Koniec z popielniczkami" na ich oficjalnej stronie, i Chciałęm się zapytać czy to jest to samo tylko pod innym tytułem ? czy kompletnie dwie inne książki.

Pozdrawiam
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25973
Joanna Tortuga
Senior Nosmoker
Posty: 68
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 9
Chodzi o "Łatwy sposób na rzucenie palenia". "Koniec z popielniczkami" nie mam pojęcia, co to jest. Może to samo, a może nie? Polecam "Łatwy sposób", jest wypróbowany
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25991
Kaska_Kr
Platinum Nosmoker
Posty: 416
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 72
KrzysiekWarner napisał:

Aktualnie nie pale od 2 tygodni znowu, ale okupiłem to Tym że nigdzie wieczorami nie wychodzę bo się boję zapalić, nie wiem czy ktoś z was był w podobnej sytuacji jak był, to może opisać mi swój problem i jakoś radą po służyć byłbym bardzo wdzięczny z tego powodu.


Krzysiek, ja jestem w podobnej sytuacji - nie palę i nie piję a jak już się wybiorę na imprezę, to w połowie wychodzę, żeby nie zgrzeszyć niestety, radą nie mogę Ci służyć, bo jej nie mam... jeszcze nie znalazłam wyjścia z tej sytuacji, dlatego też - dwa piwka i do spanka idę, coby do sklepu za chwilę nie leźć...

KrzysiekWarner napisał:

Jeszcze dodam coś od siebie, że od kiedy znowu nie palę, czuje się jak by coś mi zabrano , odczuwam wiecznie czegoś brak, i mam w ciągu dnia wachania nastroju od chwilowej depresji, do wielkich uniesień euforii.


mam wrażenie, że dla Ciebie niepalenie to jest kara - mam nadzieję, że się mylę...

Pozdrawiam i życzę powodzenia w niepaleniu!
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25997
nitrozamina
Expert Nosmoker
Posty: 142
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 22
KrzysiekWarner napisał:
CZUJE SIĘ AUTETYCZNIE nieszczęśliwy że nie pale

To sobie zapal.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#25999
wiolala
Platinum Nosmoker
Posty: 348
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 56
nitrozamina napisał:
KrzysiekWarner napisał:
CZUJE SIĘ AUTETYCZNIE nieszczęśliwy że nie pale

To sobie zapal.


Do Nitrozamina:
Wiesz co? Jak masz tak "życzliwie" odpowiadać, to może zrezygnuj i po prostu się zamknij, dobrze? O co ci chodzi? Człowiek ma problem i trzeba mu pomóc na ile to możliwe. Nie kopie się leżącego!!!

Do KrzysiekWarner:

Jeszcze dodam coś od siebie, że od kiedy znowu nie palę, czuje się jak by coś mi zabrano , odczuwam wiecznie czegoś brak, i mam w ciągu dnia wachania nastroju od chwilowej depresji, do wielkich uniesień euforii.

To, co opisujesz jest zupełnie normalną reakacją. Należy się skupić na tym, aby takie momenty przeczekiwać: policzyć do 10, otworzyć okno, wziąć kilka głębszych oddechów - coś co odwróci uwagę. Polecam przeczytać książkę A. Carra - ona jest w stanie wiele zmienić w naszym myśleniu o papierosach. Głowa do góry, nie poddawaj się!



 
 
Ostatnio zmieniany: 2013/07/04 13:32 Przez .
 
Nie musisz nigdzie iść, zostań tam gdzie jesteś. Nie musisz szukać, bo doskonale wiesz czego chcesz. I wreszcie, nie musisz się zmieniać, zostań jaki jesteś. Bo często, aby odwrócić bieg swojego życia, zmienić wszystkie lata, które są przed tobą, nie trzeba przenosić gór. Wystarczy jedno słowo.

  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26000
jonek
Senior Nosmoker
Posty: 37
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 3
Ja nie palę od 76 dni, w tym czasie byłem wiele razy na jakiś spendach z jaraczami i alkoholem. Do piwka zwykle potrafiłem wypalić dwie czy trzy nawet sztuki. Jak już rzuciłem to pewnego dnia kupiłem sobie pare piwek i najpierw samemu je wypiłem, wbijając sobie do łba "Marian kur*a aby nie pal". Przyzwyczaiłem swój mózg już do tego, że nie potrzebny mu papieros do piwa dlatego nawet mi nie przeszkadza to, że ktoś pali przy mnie, a ja w tym czasie popijam piwko.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26001
nitrozamina
Expert Nosmoker
Posty: 142
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 22
wiolala napisał:
Do Nitrozamina:
O co ci chodzi?


O to, że to bez sensu być nieszczęśliwym. Jeżeli jest nieszczęśliwy, bo nie pali, to niech pali dalej. Po co rzucać, skoro czyni to człowieka nieszczęśliwym?

Człowiek ma problem i trzeba mu pomóc na ile to możliwe. Nie kopie się leżącego!!!

Z pewnością głaskanie się po główkach i wklejanie gdzie się da uśmieszków, listków czy kwiatków pomoże. Co najwyżej podbudować ego. Rozprawić się z nałogiem palenia raczej nie.

Polecam przeczytać książkę A. Carra - ona jest w stanie wiele zmienić w naszym myśleniu o papierosach.

Tak, zamiast być uzależnionym od papierosów, jest się uzależnionym od ich rzucania. Niby zdrowiej, ale dla otoczenia tak samo uciążliwe.

Uwaga na marginesie. Trochę kultury. Bruederschaft nie piliśmy, żebyś do mnie zwracała się w ten sposób
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26002
-Zielarz-
Expert Nosmoker
Posty: 138
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 17
Widzę, że ktoś tu źle znosi rzucenie palenia (i bynajmniej nie chodzi mi o autora wątku)

No chyba że to kwestia charakteru czepialstwo i drwina

Zastanów się człowiecze jakiej rady udzieliłeś Krzyśkowi ???
Może nie każdy jest takim kozakiem jak Ty i rzucanie przychodzi łatwo lekko i przyjemnie ???

Ja też nie mam problemu - po prostu nie pale, ale to się dzieje teraz. Wcześniejsze podejścia do rzucenia zakończone były fiaskiem. I zdaję sobie sprawę, że ktoś może mieć z tym trudności.

Nie wiem, czy akurat pisząc w ten sposób pomagasz ? Nie sądzę.

I można pisać, że palenie to nie nałóg, że trzeba przestać i się cieszyć. Jednak niektórzy mają taki wyrobiony nawyk (zwał jak zwał) palenia, że odstawienie jest dla nich trudne , przykre i potrzebują czasu by ich to nie męczyło (psychicznie - heh - czyli jest to nałóg zatem).
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26003
wiolala
Platinum Nosmoker
Posty: 348
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 56
nitrozamina napisał:
wiolala napisał:
Do Nitrozamina:
O co ci chodzi?


O to, że to bez sensu być nieszczęśliwym. Jeżeli jest nieszczęśliwy, bo nie pali, to niech pali dalej. Po co rzucać, skoro czyni to człowieka nieszczęśliwym?

Człowiek ma problem i trzeba mu pomóc na ile to możliwe. Nie kopie się leżącego!!!

Z pewnością głaskanie się po główkach i wklejanie gdzie się da uśmieszków, listków czy kwiatków pomoże. Co najwyżej podbudować ego. Rozprawić się z nałogiem palenia raczej nie.

Polecam przeczytać książkę A. Carra - ona jest w stanie wiele zmienić w naszym myśleniu o papierosach.

Tak, zamiast być uzależnionym od papierosów, jest się uzależnionym od ich rzucania. Niby zdrowiej, ale dla otoczenia tak samo uciążliwe.

Uwaga na marginesie. Trochę kultury. Bruederschaft nie piliśmy, żebyś do mnie zwracała się w ten sposób



oj, coś mi się zdaje, że jak to mówi J. Kanty-Pawluśkiewicz: " lejce ci się popier...ły"
Pozwolę sobie wyjaśnić:
Jesteśmy tu po to, aby sobie nawzajem pomagać i wspierać się. Nawet w nieszcześciu, bo i o innych sprawach tutaj również rozmawiamy. Z całą pewnością nie jest naszym celem dołowanie nikogo z nowicjuszy. Dla nich mamy zawsze maksimum zrozumienia. Twoja postawa przeczy temu. Burzysz wypracowany przez nas porządek rzeczy. Najwyrażniej cierpisz na manię wielkości - stąd zero przyjaciół. Co co bruderszaftu... nie ma to nic do rzeczy. Złości mnie po prostu twoja postawa. To co robisz jest wredne.
 
 
Nie musisz nigdzie iść, zostań tam gdzie jesteś. Nie musisz szukać, bo doskonale wiesz czego chcesz. I wreszcie, nie musisz się zmieniać, zostań jaki jesteś. Bo często, aby odwrócić bieg swojego życia, zmienić wszystkie lata, które są przed tobą, nie trzeba przenosić gór. Wystarczy jedno słowo.

  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26004
Babajaga
Senior Nosmoker
Posty: 44
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 16
Wolna wola człowieka nie zawsze działa po jego stronie. Mamy możliwość podejmowania najróżniejszych decyzji. Mądrzejsi najpierw zastanawiają się nad konsekwencjami podejmowanych czynów, wadami i zaletami oraz następstwami. Osoby bardziej porywcze nie zastanawiają się nad tym i idą na tak zwany żywioł, przy okazji niszcząc nie tylko siebie, ale także swoje otoczenie. Dlatego warto zastanowić się nad tym, czy niektóre podjęte przez nas decyzje są dobre. Na przykład takie, które dotyczą nałogów. Każdy je ma. Nie ma osoby, która nie byłaby od czegoś uzależniona.

Często nałogi są częścią naszej podświadomości. Wpisują się w kanony codziennego życia. Są to przyzwyczajenia. Jedni mają zdrowe nałogi, a inni nie. Na tym właśnie polega problem. Nałóg polegający na czytaniu książek, chęci uczenia się lub samodoskonalenia wydaje się być idealny. Dlatego jest tak rzadko spotykany. Co innego nałóg alkoholowy lub tytoniowy. Nie wspominając o nałogach dotyczących znacznie mocniejszych używek typu narkotyki.

Nie musimy nic robić. Sama przyjemność, która niszczy nas od wewnątrz. Taki nałóg od wielu pokoleń jest uznawany za niekorzystny. Dlaczego więc ludzie nie przestaną palić, pić lub zażywać narkotyków? Specjaliści nadal spierają się co do tej kwestii. Ludzi uzależnionych przybywa. Tylko garstka osób, które popadły w nałóg jest gotowa na to, aby z niego wybrnąć. Często bez pomocy rodziny, specjalistów lub specjalnych środków się nie udaje. Odnośnie działań rodziny i specjalistów istnieje wiele plusów i minusów. Tak samo jest z preparatami. Ostatnimi czasy na rynku pojawiło się kilka preparatów, które warte są naszej uwagi. To jednak tylko pomoc. Bez zaangażowania i wiary w to, że możemy wyjść z nałogu na pewno się nie uda.

Niestety, statystyki nie kłamią. Nałogi zabijają każdego dnia wielu ludzi. Tytoń, alkohol lub narkotyki to największe problemy obecnego świata. Ludzie sami na siebie ściągają kłopoty. Nie myślimy o konsekwencjach podczas podejmowania decyzji. To największy problem. Stres i używki, które nie wpływają dobrze na organizm ludzki wyniszczają narządy lub powodują powstawanie innych chorób. Dlaczego więc sami skazujemy się na rychłą śmierć? Niektórzy pragną zapomnieć o problemach i zatapiają swoje smutki w alkoholu. Chwilowe zauroczenie daną używką przeradza się w codzienność. Trzeba poruszyć temat dotyczący finansów, które również nie są kłopotem. Używki są drogie. Często nałóg powoduje kłopoty finansowe. Obraz narkomanów kreowany przez media jest prawdziwy. Chęć zażycia kolejnej dawki zabójczego specyfiku pobudza narkomanów do czynów, których w normalnym stanie na pewno by się nie podjęli.

Napędzana spirala nałogu wpędza ich za kraty lub do szpitali na oddział leczący nałogi. Oprócz finansów, konsekwencją może być utrata rodziny, która już nie ma siły walczyć ze złym nałogiem swojej bliskiej osoby. Często używki zmieniają psychikę ludzi . Pogodna i wesoła osoba w niedługim czasie może stać się ponurą osobistością, która będzie nieczuła na ludzkie tragedie. Do tego dodajmy konsekwencje zdrowotne, które powodują liczne choroby, nowotwory i w ostateczności śmierć. Czym prędzej podejmiemy walkę z wyniszczającym nas nałogiem – tym szybciej uda się nam z niego wybrnąć.
Przytoczyłam tutaj pewien artykuł.Może komuś pomoże,może do kogoś przemówi.
Ludzie,szkoda energii na bicie piany i kłótnie,które są mało konstruktywne.Generalnym problemem tutaj jest nikotynizm.Wspierajmy się wzajemnie,bo o to tutaj chodzi.Nie ważne jest to,czy ktoś napisał z błędem ortograficznym czy wyraził swoją opinię,bo przecież ma takie prawo..Więcej wiary w innych ludzi,bo gdy jej zabraknie,przestaniemy dumnie sie nazywać ludzmi,będziemy jedynie ssakami.Miłego dnia
 
 
Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej, czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej, czy bardziej człowiekiem.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26006
Joli
Świeży Nosmoker
Posty: 7
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 0
Cześć Krzysiek miałam podobnie wczoraj..wypiłam jedno piwko, miałam wolne od pracy więc dopadł mnie luzik i oczywiście ogromna chęć na papierosa bo jakżeby inaczej..wtedy pomyślałam że przecież rzucam-rzuciłam i nie mogę no i poczułam się jakby mi ktoś odebrał największą przyjemność świata, byłam tak zdenerwowana tym że mam taka ochotę na fajkę że aż się popłakałam z tej bezsilności. Nie podejrzewałam że takie emocje mogą towarzyszyć rzucaniu palenia.. nie podejrzewałam też że jestem tak uzależniona..
Prosisz o radę ja mogę ci tylko powiedzieć WALKA i jeszcze raz WALKA z samym sobą. Ja nie byłam w pubie wtedy a dopadło mnie strasznie Ale muszę tu koniecznie też dodać ze bardzo pomogło mi w tamtej chwili Nałogowo i to nie jest pusty frazes!!! Ja właściwie juz wychodziłam do sklepu po fajki gdy przypomniało mi się jak ktoś tu radził żeby w chwili słabości klikać i klikać tu, więc zatrzymałam sie na chwilę i napisałam na czacie POMOCY..ZARAZ IDĘ PO FAJKI.. Pomyslałam nikt się nie odezwie bo niby skąd i dlaczego (nikogo nie było na czacie od 14 godz) a tu nagle po około 2 minutkach odezwała się pewna psoba a potem druga..teraz juz wiem że to moje anioły stróże.. Wiecie dziewczyny że o was pisze..dziękuję i nie zgadzam sie z Nitrozaminą że to jest tylko cyt.: "głaskanie po główkach i klejanie usmieszków..że to podbudowuje ego a nie pomaga rzucić palenie" Wczoraj się przekonałam że są tu naprawdę ludzie co chcą ci pomóc..uwierz mi
Więc walcz z samym sobą i zagladaj tu często. Trzymam kciuki za ciebie pozdrawiam
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26009
nitrozamina
Expert Nosmoker
Posty: 142
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 22
-Zielarz- napisał:
Zastanów się człowiecze jakiej rady udzieliłeś Krzyśkowi ???

Najlepszej z możliwych. Jeżeli jest nieszczęśliwy jako niepalący, a był szczęśliwy jako palacz, to niech wróci do palenia. Rzucanie palenia nie jest jakąś wartością autoteliczną, tylko środkiem do jakiegoś celu. To nie jest trudne do zrozumienia.

Może nie każdy jest takim kozakiem jak Ty i rzucanie przychodzi łatwo lekko i przyjemnie ???

Jeszcze niczego nie pisałem o sobie. Jeżeli będę miał ochotę zacząć temat mojej osoby, to tak zrobię. Ale proszę, nie odbieraj mi tego przywileju.

wiolala napisał:
Jesteśmy tu po to, aby sobie nawzajem pomagać i wspierać się. Nawet w nieszcześciu, bo i o innych sprawach tutaj również rozmawiamy. Z całą pewnością nie jest naszym celem dołowanie nikogo z nowicjuszy. Dla nich mamy zawsze maksimum zrozumienia. Twoja postawa przeczy temu.

Tylko ci się tak wydaje.

Najwyrażniej cierpisz na manię wielkości - stąd zero przyjaciół.

Z pewnością. Jak będę zainteresowany medycyną ludową i zbiorową mądrością ludu, to już wiem do kogo się zwrócić.

Co co bruderszaftu... nie ma to nic do rzeczy. Złości mnie po prostu twoja postawa. To co robisz jest wredne.

To przykre. Pomijając fakt, że złościsz się, że ktoś ośmiela się mieć odmienne zdanie i jest to osoba, której nawet nie znasz, to w życiu nie pozwoliłbym sobie powiedzieć do kogoś obcego "zamknij się". Najwidoczniej jednak moje standardy w tej kwestii są nieco... zbyt wyśrubowane.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26012
-Zielarz-
Expert Nosmoker
Posty: 138
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 17
Nie chce mi się polemizować już ... Choć troszkę wspominam "idiotyczne" czasy, gdy należałem do grupy SPAM TEAM ...

Ostro bywało że moderatorzy nie nadążali

Tu proponuję (co ze swojej strony od tej chwili czynię) - IGNOROWAĆ błyskotliwe wpisy pana/pani nitrozamina.

Nie wiem po kij tu zagląda skoro nie widzi sensu istnienia tego forum.

Over
 
 
Ostatnio zmieniany: 2013/07/04 17:45 Przez -Zielarz-.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26018
Babajaga
Senior Nosmoker
Posty: 44
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 16
ok Game Over
 
 
Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej, czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej, czy bardziej człowiekiem.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26050
Martolena
Senior Nosmoker
Posty: 48
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 5
Hej Krzysiek, rozumiem Cię doskonale. Właśnie przez to, że złamałam się i zapaliłam na imprezie wróciłam do nałogu. Cholernie trudno jest przetłumaczyć sobie, że to palacze mają gorzej a nie Ty, jako rzucający, gdy jesteś akurat na imprezie, jeszcze po piwku.
To jest moje drugie podejście do rzucenia i ja właściwie ograniczyłam barowe/pubowe wyjścia ze znajomymi, że by mnie znowu nie korciło by zapalić; jednak moja mama pali i czasem pozwala sobie na piwko. Ja korzystam z tego i ćwiczę, tzn. pijemy razem, a ja ćwiczę silną wolę, by do tego piwka nie kopcić razem z nią.
Inni forumowicze już Ci doradzali orzeszki, chipsy etc, więc ja się już nie będę powtarzać.
Krzysiek, trzymam kciuki za Ciebie. Powodzenia!

Szanowna Nitrozamino: z tego, co zauważyłam będąc co prawda od niedawna na forum, ale jednak czytając dużo i obserwując, wszyscy są tutaj dla siebie mili i serdeczni i chcą sobie wzajemnie pomóc. Dla mnie to bardzo wiele, bo pozwala mi się jakoś trzymać i nie wracać do nałogu; mam wrażenie, że działa to jak grupa wsparcia. Twoje złośliwe "To sobie zapal." było nie na miejscu. Jak nie rozumiesz jaką funkcję ma to forum, to zapytaj albo znajdź sobie inne. A jak ktoś zwraca Ci uwagę jak to zrobiła choćby Wiolala, to miej chociaż tyle przyzwoitości by przeprosić, a nie jeszcze stajesz okoniem. Trochę kultury!
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#26078
KrzysiekW
Świeży Nosmoker
Posty: 6
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Palenie papierosów a alkohol , natrętne myśli, nieszczęście 1 Rok, 3 mies. temu Oklaski: 0
Dziękuje wszystkim za rady i miłe słowa. Co do tego że pisałem że czuję się autentycznie nieszczęśliwy że nie pale i mam sobie zapalić, to fakt pewnie bym się poczuł przez jakiś czas bardziej , radosny i odczuł jakąś ulgę chwilową, ale już na drugi dzień bym obudził się z wielkim kacem moralnym że znowu się nie udało i przegrałem. Więc w moim wypadku te nieszczęście działa w dwie strony, jestem nieszcześliwy że nie palę, albo nieszczęśliwy że zapalę haha dziwna to sprawa ale tak po prostu mam.

Ale ktoś życzliwy mi tu poleciał książkę Allen Carr, udałem się do księgarni i zakupiłem nawet dwie jego książki:

"Łatwy sposób na rzucenie palenia"
"Prosta metoda jak skutecznie kontrolować alkohol"

Dziś zacznę czytać tą pierwszą książkę i mam nadzieję że pozwoli mi spojrzeć na palenie papierosów z innej strony.

Pozdrawiam
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
Do góry

Włącz/wyłącz Dzwięk Uśmiechy Historia FAQ Kide Chat

Duży czat v0.7

16:17-- Carpe Diem: Moja idolki
16:17-- Szerszeń: ..nie ma zbytniego tłoku na Forum
16:17-- Dorqua: nie wiem nie znam Cię to się przywitałam uprzemie :)
16:17-- Carpe Diem: Idolka
16:17-- Dorqua: ach witaj , znowu mnie zawstydzasz :$
16:17-- Szerszeń: żartowałem:)
16:18-- Dorqua: Czy Ty to jakiś Herszeń czy coś w tym stylu ?
16:18-- Carpe Diem: Szerszen-za 2 dni wpadnij na imprezę-już prawie wykopalam 2 studnie
16:19-- Carpe Diem: :S
16:19-- Szerszeń: strój obowiązkowy czy można w bokserkach? xD Dzięki- bedę punktualnie!
16:19-- Carpe Diem: Można nago
16:19-- Carpe Diem: Punktualnie,czyli o której wg Ciebie?
16:20-- Dorqua: Carpe wariatko
16:20-- Szerszeń: xD na czas
16:21-- Carpe Diem: Dobra,jesteśmy in tacz
16:21-- Dorqua: To ja tez wpadnę, co lubisz , jakiś szampan czy drinki ?
16:21-- Carpe Diem: Teraz idę nałożyć wałki na kłaki (L)
16:21-- Carpe Diem: Lubię wszystko,co dobre
16:22-- Carpe Diem: Ja stawiam na stół wódkę (H)
16:22-- Dorqua: Kochana to coś wybiorę specjalnie, ok, :)
16:22-- Dorqua: To idź się stroić :)
16:22-- Carpe Diem: No jacha,skujemy sie xD
16:23-- Carpe Diem: Idę
16:23-- Dorqua: :)
16:23-- Carpe Diem: Narson
16:23-- Dorqua: to pa pa :)
16:24-- Szerszeń: (dwa dni przed imprezą a one juz poszły sie pindrzyć...) xD
16:24-- Szerszeń: (papiloty...) xD xD xD
16:25-- Szerszeń: ale jest coś gorszego od papilotów....
16:25-- Szerszeń: kiedyś miałem jamniczkę i uszyłem jej majtki, zeby nie plamiła w czasie cieczki.
16:26-- Szerszeń: wetknąłem jej w te majtki pół podpaski a ona.....
16:26-- Szerszeń: uciekła mi w tych gaciach na dwór xD xD xD
16:26-- Szerszeń: Człowieku!
16:27-- Szerszeń: Ja przed switem uciekalem z chalupy i przed północa wracałem, taki był obciach
17:10-- Joe34: pamiętam
19:52-- doremi: pozdrawiam kółka wzajemnej adoracji i niepalących też :P

ostatni 3 godz. 59 min. temu

Tylko zalogowani mogą czatować, zarejestruj się lub zaloguj.

Najnowsze wpisy

RSS

Ankieta

Jakie środki pomogły Ci rzucić?









Wyniki
Jesteś w: Forum