Nalogow.com


  • Powiększ czcionkę
  • Czcionka standardowa
  • Zmniejsz czcionkę

Forum Nalogow.com
Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Głód nikotynowy
(1 wejść) 1 Gość
Sposoby skutecznego rzucenia papierosów.
W dół
TEMAT: Głód nikotynowy
#23625
luqq81
Senior Nosmoker
Posty: 45
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 4
Witam,

Czy może i ktoś z bardziej doświadczonych nosmokerów powiedzieć kiedy minie fizyczny głód nikotynowy? Nie palę prawie miesiąc, a pragnienie papierosa się nasila zamiast zmniejszać. Chodzi mi tu o to tzw. ssanie bo psychika to zupełnie inny temat.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23635
Agula48
Senior Nosmoker
Posty: 37
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 2
Może nie niepalę zbyt długo ale tzw. ssanie czy też zajadanie głodu nikotynowego to nic innego jak psychika. Podświadomie wiesz, że nie palisz i szukasz środka zastępczego którym u Ciebie jest jedzenie. Ja poprostu zamiast jeść to piję kosmiczne ilości wody i to mi pomaga.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23639
Andrzej7777
Platinum Nosmoker
Posty: 423
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 34
luqq81 napisał:


Czy może i ktoś z bardziej doświadczonych nosmokerów powiedzieć kiedy minie fizyczny głód nikotynowy? Nie palę prawie miesiąc, a pragnienie papierosa się nasila zamiast zmniejszać. Chodzi mi tu o to tzw. ssanie bo psychika to zupełnie inny temat.


Co to jest ten głód nikotynowy ? Chodzi o chęć zapalenia fajki jak rozumiem. U każdego jest inaczej, każdy były palacz ma swoją historię.

Określenie "głód nikotynowy" według mnie jest szkodliwe , gdyż zrównuje palenie z narkomanią czy też alkoholizmem a większość rzucających palaczy nie ma wielkich organicznych kłopotów (delirek alkoholików czy pełnej dezintegracji funkcjonowania narkomana bez działki). W większości przypadków nie przyłożymy nikomu noża do gardła ani nie rozbijemy wystawy żeby dostać fajkę. "głód nikotynowy" nas dowartościowuje, czujemy się jak dzielni rycerze walczący z groźnym demonem - a tymczasem po prostu nie palimy. Nie chcę powiedzieć że to jest proste, psychika palacza płata figle, ale na pewno jest to prostsze niż wyleczenie narkomana czy alkoholika
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23640
Paloma
Platinum Nosmoker
Posty: 447
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 72
Z tego co wiem to fizyczny głód nikotynowy trwa ok 3 tygodni więc to co czujesz w tej chwili to raczej efekt Twojego "nakręcania się". Myślę, że to uczucie "ogromnej chęci zapalenia" mija z czasem pod warunkiem, że próbujący rzucić palenie pogodzi się z faktem, że już NIGDY nie zapali. Tak sobie myślę o tych wszystkich osobach na forum, które nawet po bardzo długim czasie niepalenia przeżywają jakieś dziwne rozterki i cierpią niczym młody Werter czy to nie jest efekt takiego podświadomego zostawienia sobie furtki, że pod jakimiś tam warunkami czy w jakiś tam okolicznościach to ewentualnie mógłbym zapalić. Nie przekonuje mnie argument "trudnych chwil" bo mam ostatnio pasmo takich chwil w życiu i nie pomyślałam ani razu o papierosie. Rozumiem na przykład mariolitę, która twierdzi, że niepalenie za każdym razem sprawia jej radość tylko jakiś tam złośliwy chochlik czytaj: chwila słabości sprawia, że zapali tego jednego papierosa i wróci do nałogu. Ale to ciągłe czytanie jak ktoś cierpi bez papierosa jest wkurzające bo chyba ta osoba nie wie co to cierpienie. Ktoś kiedyś tu fajnie napisał, zdaje się, że Ketjow: "Cierpieli to ludzie w czasie wojny a my sie tylko nakręcamy". I chyba tu jest pies pogrzebany. W życiu jest ogrom cierpienia - ale nazywanie rzucanie palenia cierpieniem, dramatem, traumą czy tym podobnymi epitetami to przesada.

Luqq81 - ten post nie jest bezpośrednio do Ciebie skierowany, raczej posłużyłam się Twoim wpisem, żeby zwrócić się do wszystkich co ich "ssie, ciągnie, świat im się wali " itp.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23667
luqq81
Senior Nosmoker
Posty: 45
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 4
Hmm... rozumiem i nie traktuję osobiście. Powiem tak. Wychodziłem już z poważnego uzależnienia od amfetaminy- sam bez odwyku i dałem radę. Po 10-15 dniach piekielnie cięzkich dniach przestało kusić (a potrafiłem skrobać woreczki i płyty żeby choć troszkę snifnąć). Z fajami jest inaczej. Może dlatego że paliłem je je od 12 roku życia czyli niemal 20 lat. Nie uważam rzucania palenia za cierpienie ale od miesiąca nie mogę myśleć o niczym innym. Pozdrawiam
 
 
Ostatnio zmieniany: 2013/04/25 16:48 Przez luqq81.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23669
Marika
Platinum Nosmoker
Posty: 711
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 48
luqq - dałeś radę amfie a nie możesz sobie poradzić z fajką???!!!
jak Ci pomóc, jak przetłumaczyć , by trafiło prosto w serce, że NIE WARTO PALIĆ I MOŻNA SOBIE Z NAŁOGIEM PORADZIĆ.
Z pewnością czytałeś trochę forum i wiesz, że są tu palacze ze stażem większym niż Twój - ja sama też paliłam dłużej niż Ty i mnie, kobiecie udało się chociaż podobno kobietom jest trudniej, to mężczyźni podejmują męskie decyzje i mają silniejszą wolę.
Wiem, że jest trudno, że w tej chwili jest wręcz cholernie ciężko ale czy pomyślałeś o tych , którzy cierpią naprawdę, którym ból nie pozwala spać - czym jest Twoje, moje zmaganie wobec takiego cierpienia?.
Przecież jesteś silny, niezwykle silny, przestań się zmagać z nałogiem - powiedz sobie : nie zapalę i już , nałogowi na złość!
Proszę : nie pal!
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23678
linaxis
Senior Nosmoker
Posty: 41
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 6 mies. temu Oklaski: 1
Też mam te chwile słabości, kiedy to pragnę tak zapalić tego jednego chociaż papierosa, ale wtedy uświadamiam sobie że co mi to da ?. Nic praktycznie nie zmieni się, po wypaleniu tego papierosa , a na pewno nic na lepsze, świat piękniejszy też się nie stanie, problemy też nie znikną, po prostu jedyne co to dostarczę tylko organizmowi kolejne dawki rakotwórczych składników papierosa.

Ciężko jest ale to wszystko kwestia psychiczna, ludzie niepalący funkcjonują tak samo.

Ciesze się że jest to forum no sam mam chwile zwątpienia ale wtedy nie poddaje się, wpisuje w przeglądarkę adres i zabieram sie do czytania, szukam wszędzie opinii na temat papierosów a jest ich pełno i to jeszcze jakich " hoho " niekiedy po przeczytaniu sam się dziwie co ja robiłem przez te 7 lat ze swoim zdrowiem. To mnie motywuje i daje wiarę do kolejnego kroku do WOLNOŚCI !
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#23683
luqq81
Senior Nosmoker
Posty: 45
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Głód nikotynowy 1 Rok, 5 mies. temu Oklaski: 4
Dziękuję wszystkim za wsparcie i mądre odpowiedzi. Bardzo pomogly mi przetrwać ciężkie chwile. Nie zapaliłem a dziś jest troszke lepiej i mam nadzieje na udana przyszlosc tzn. bez fajek. Pozdrawiam wszystkich
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
Do góry

Włącz/wyłącz Dzwięk Uśmiechy Historia FAQ Kide Chat

Duży czat v0.7

16:17-- Carpe Diem: Moja idolki
16:17-- Szerszeń: ..nie ma zbytniego tłoku na Forum
16:17-- Dorqua: nie wiem nie znam Cię to się przywitałam uprzemie :)
16:17-- Carpe Diem: Idolka
16:17-- Dorqua: ach witaj , znowu mnie zawstydzasz :$
16:17-- Szerszeń: żartowałem:)
16:18-- Dorqua: Czy Ty to jakiś Herszeń czy coś w tym stylu ?
16:18-- Carpe Diem: Szerszen-za 2 dni wpadnij na imprezę-już prawie wykopalam 2 studnie
16:19-- Carpe Diem: :S
16:19-- Szerszeń: strój obowiązkowy czy można w bokserkach? xD Dzięki- bedę punktualnie!
16:19-- Carpe Diem: Można nago
16:19-- Carpe Diem: Punktualnie,czyli o której wg Ciebie?
16:20-- Dorqua: Carpe wariatko
16:20-- Szerszeń: xD na czas
16:21-- Carpe Diem: Dobra,jesteśmy in tacz
16:21-- Dorqua: To ja tez wpadnę, co lubisz , jakiś szampan czy drinki ?
16:21-- Carpe Diem: Teraz idę nałożyć wałki na kłaki (L)
16:21-- Carpe Diem: Lubię wszystko,co dobre
16:22-- Carpe Diem: Ja stawiam na stół wódkę (H)
16:22-- Dorqua: Kochana to coś wybiorę specjalnie, ok, :)
16:22-- Dorqua: To idź się stroić :)
16:22-- Carpe Diem: No jacha,skujemy sie xD
16:23-- Carpe Diem: Idę
16:23-- Dorqua: :)
16:23-- Carpe Diem: Narson
16:23-- Dorqua: to pa pa :)
16:24-- Szerszeń: (dwa dni przed imprezą a one juz poszły sie pindrzyć...) xD
16:24-- Szerszeń: (papiloty...) xD xD xD
16:25-- Szerszeń: ale jest coś gorszego od papilotów....
16:25-- Szerszeń: kiedyś miałem jamniczkę i uszyłem jej majtki, zeby nie plamiła w czasie cieczki.
16:26-- Szerszeń: wetknąłem jej w te majtki pół podpaski a ona.....
16:26-- Szerszeń: uciekła mi w tych gaciach na dwór xD xD xD
16:26-- Szerszeń: Człowieku!
16:27-- Szerszeń: Ja przed switem uciekalem z chalupy i przed północa wracałem, taki był obciach
17:10-- Joe34: pamiętam
19:52-- doremi: pozdrawiam kółka wzajemnej adoracji i niepalących też :P

ostatni 9 godz. temu

Tylko zalogowani mogą czatować, zarejestruj się lub zaloguj.

Najnowsze wpisy

RSS

Ankieta

Jakie środki pomogły Ci rzucić?









Wyniki
Jesteś w: Forum