Nalogow.com


  • Powiększ czcionkę
  • Czcionka standardowa
  • Zmniejsz czcionkę

Forum Nalogow.com
Witamy, Gościu Serdeczny
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Zapalenie "trawki" jest bezpieczne?
(1 wejść) 1 Gość
Sposoby skutecznego rzucenia papierosów.
W dół
TEMAT: Zapalenie "trawki" jest bezpieczne?
#15943
domagalag
Świeży Nosmoker
Posty: 4
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 0
Witam.

Nie palę papierosów 7 miesięcy , rzuciłem i już nawet nie mam ochoty zapalić, udało się zwalczyć ten okropny nałóg.

Ale takie dziwne pytanie mi lata po głowie. Tak znajomi raz lub dwa razy w miesiącu lubią przypalić tak delikatnie "trawki", i mnie zapraszają. To nie jest tytoń, lecz moje pytanie brzmi czy gdybym zapalił z nimi tę "trawkę" to mógłby we mnie obudzić się nawyk zapalenia prawdziwego papierosa?? Gdybym tak raz na miesiąc tylko baknął "trawkę" ?? Fajne uczucie po zapaleniu tego, lecz obawiam się, aby to nie spowodowało powrotu do palenia paierosów.

Dlatego chciałem zapytać czy mogę raz na miesiąc? czy to bezpieczne? czy lepiej nie?
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15945
casalinga
Platinum Nosmoker
Posty: 323
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 33
Ja od siebie mogę Ci powiedziec lepiej nie
Ale ponieważ u mojego syna są znajomi, to ich spytałam i odpowiedzieli"Tego nikt nie wie"
pozdrawiam
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15946
pawelek23
Gold Nosmoker
Posty: 189
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 12
ja bym nie próbował zapewne dla lepszego kopa dodajecie trochę tytoniu więc duża szansa że wrócisz do palenia ale wybór należy do ciebie
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15948
MarzenaP
Senior Nosmoker
Posty: 57
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 2
zwykle trawkę miesza się z tytoniem żeby "czystej" nie palić... Jeżeli tak robią Twoi znajomi (a to bardzo prawdopodobne) to lepiej nie jaraj, po co ryzykować? Dostarczysz organizmowi nikotynę i znowu mały potwór da o sobie znać..
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15966
krzysper
Expert Nosmoker
Posty: 130
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 25
No dokładnie, dodaje się tytoń żeby raczej "rozcieńczyć" niż dodać kopa.Ale mniejsza z tym, do sedna:
Pod żadnym pozorem nie daj się namówić nawet na 1 macha!!!
Wiem coś o tym bo popsułem kiedyś swoje niepalenie po tym jak pomyślałem że cygaro można sobie popykać i nie palić.
To już nie chodzi o tytoń czy nikotynę, ale o sam nawyk wciągania dymu w płuca(wracają wspomnienia).
Poszukaj lepiej wrażeń gdzie indziej i nie zmarnuj twoim płucom 7 miesięcy czystości bo będziesz żałował, uwierz.
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15967
pawelek23
Gold Nosmoker
Posty: 189
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 12
nie wiem nie palę wiedziałem że gdzieś dzwony biją ale nie ten Kościuk ważne że tytoń jest czyli nikotyna znowu da o sobie znać
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15972
lut
Gold Nosmoker
Posty: 266
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 82
niebezpieczne bo nielegalne ale znam takich co "to" palą a nikotyną się brzydzą... nie ma złotej rady, sam musisz wiedzieć na ile jesteś w stanie się powstzymać od papierosów. Chociaż już teraz widzę że masz wątpliwości, to znaczy że nie powinieneś próbować.
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15974
Marcus1702
Senior Nosmoker
Posty: 69
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 4
Nie bardzo rozumiem przestałeś palić a teraz chcesz zapalić większe gówno niż paliłeś 7 miesiecy temu
 
 
/
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15975
Arek
Senior Nosmoker
Posty: 55
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 6
lut82 napisał:
niebezpieczne bo nielegalne ale znam takich co "to" palą a nikotyną się brzydzą...
To ja chyba jestem jedną z takich osób, a skoro twoim zdaniem niebezpieczne bo nielegalne to co fajki i alkohol bezpieczne bo legalne ? To że nielegalne nie znaczy że niebezpieczne, w innych krajach można legalnie palić.

Marcus1702 napisał:
Nie bardzo rozumiem przestałeś palić a teraz chcesz zapalić większe gówno niż paliłeś 7 miesiecy temu
Większe gówno ? Nie wydaje mi się, wręcz przeciwnie.
 
 
Ostatnio zmieniany: 2012/11/05 15:53 Przez Arek.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15976
aduska
Gold Nosmoker
Posty: 234
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 29

Przyszłam Was wszystkich oswiecić

Ani trawa, ani alkohol, ani fajki nie są zdrowe, wszystkie natomiast są silnie uzależniające mimo, że zbyteczne dla naszego organizmu.
Jesli przetrawiłeś pierwsze zdanie, odpowiedz na pytanie:
Po co się truć?
Czy jest różnica od dawkowania sobie rycyne, cyjanek czy strychninę?
Czy jest różnica czy będzie pić, palić jointy, palić papierosy?
Czy wiedząc, że nie ma żadnej nagrody, zagrałbyś w rosyjską ruletkę?
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15977
Arek
Senior Nosmoker
Posty: 55
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 6
Alkohol i trawka to 2 rzeczy z których na pewno nie zrezygnuje. Rzadko piję, mało palę a jak mnie uzależni to na pewno sobie z tym poradzę skoro z fajkami dałem radę . Oprócz tego trawka w innych krajach stosowana jest w celach leczniczych o innych plusach nie będę tu pisać bo wystarczy samemu poszukać. Odpowiadając na twoje pytania :
1. Bo innego wyjścia nie mam jeżeli nadal chcę to robić
2. Nie mam pojęcia
3. Fajki najsilniej uzależniają plusów nie wymienię bo nie ma, alkoholu nie pijemy codziennie a każdy lubi czasem sobie wypić natomiast jointy również nie palimy codziennie a fazy są po tym przyjemne.
4. Nie zagrałbym, a samo pytanie trochę dziwne
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15979
aduska
Gold Nosmoker
Posty: 234
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 29
Arek napisał:
Alkohol i trawka to 2 rzeczy z których na pewno nie zrezygnuje. Rzadko piję, mało palę a jak mnie uzależni to na pewno sobie z tym poradzę skoro z fajkami dałem radę . Oprócz tego trawka w innych krajach stosowana jest w celach leczniczych o innych plusach nie będę tu pisać bo wystarczy samemu poszukać. Odpowiadając na twoje pytania :
1. Bo innego wyjścia nie mam jeżeli nadal chcę to robić
2. Nie mam pojęcia
3. Fajki najsilniej uzależniają plusów nie wymienię bo nie ma, alkoholu nie pijemy codziennie a każdy lubi czasem sobie wypić natomiast jointy również nie palimy codziennie a fazy są po tym przyjemne.
4. Nie zagrałbym, a samo pytanie trochę dziwne


Nikt Ci Arku nie każe rezygnować. Każdy z nas może robić to co chce, jestesmy już duże dzieci , ale jeśli popatrzeć na to wszystko doglębnie to po prostu nie ma to sensu.
O tych magiczno szamańskich super leczniczych właściwościach czytałam już nie raz, nie dwa i nie sto. Pytanie czy plusy (dla Ciebie, jako zdrowego, młodego człowieka, jak większość palaczy trawki) są liczniejsze i 'cięższe' na szali wpływów od minusów o których zapomnieć nie powinno się, a wielu ma do tego tendencje.

Ten schemat bardzo przypomina mi palacza papierosów. Najpierw niesłuchamy mądrych rad by nie palić, dziwacznie wmawiamy sobie, że nas to nie dotyczy. Potem wpadamy w pułapkę i zacieramy gdzieś te minusy palenia, zakopujemy z tyłu głowy, przede wszystkim nie przedstawiami ich innym, ale za to wymyslamy sentencję typu ''lubię palić'', ''odstresowuję mnie'', '' poprawia koncentracje'', ''smakuje przy kawce i piwku''. Nie dodajemy, że to trucizna tak silna, że nie mamy siły wejśc po schodach, że budzimy się z kaszlem, że każdego dnia zabijamy się powoli krzywdząc innych, że prowadzi do bardzo groźnych i bolesnych chorób, że nie możemy nic zrobić, jesteśmy istnym chaosem po 2 godzinkach bez papieroska, śmierdzimy i nie stać nas na perfumy ani inne dodatki bo nie starczy nam na fajki do końca miesiąca.
Pal licho, że można udowodnić, że papieros przy kawie nie smakuje, że nie odsresowuje itp, ale nawet gdyby tak było, to czy te wszystkie ''plusy'' wartę są naszego życia? Chcę umrzęc wcześniej bo lubię palić. Nonsens.


Jeśli chcesz palić to pal, ale spójrz na to z innej perspektywy, ja 7-6 lat temu tez mówiłam, że chce palić, chciałam i paliłam. Tylko co się stało kilka lat później? Wpadłam nałóg i nie umiałam się z niego wydostać. Mimo, że chciałam rzucić, wszystkim dookoła mówiłam, że ja nie rzuce, że lubie palić itp.
Ty być może jesteś na początku tej historii, być może za 5 lat będziesz tkwił w nałogu tak samo mocno jak ja i być może nie uda Ci się wydostać już z pułapki. Tego nie wiadomo. Nie wiesz czy dasz radę rzucić trawę, skoro rzuciłeś fajki. Ja miałam na tyle ''silną wolę'' by np. nie jeść nic przez 2 miesiące a nie potrafiłam nie palić przez dzień, gdzież się ta silna wola podziała? Może i u Ciebie w tym ważnym momencie się nie pojawi.
I tu właśnie nawiązuje do 4 - z palenia trawy nie masz plusów, natomiast za każdym jointem naciskasz spust. Niewiadomo kiedy wystrzeli i się uzależnisz.

''Fajki najsilniej uzależniają plusów nie wymienię bo nie ma, alkoholu nie pijemy codziennie a każdy lubi czasem sobie wypić natomiast jointy również nie palimy codziennie a fazy są po tym przyjemne.''
My może nie pijemy codziennie, ale niektórzy tak. Myslisz, że oni planowali wpaść w nałóg? Że nie próbowali przestać pić? Że są już zmęczeni tym codziennym piciem i zdychaniem po mału?
Nikt nie zaczyna od litra wódki na dobę, w pułapkę nałopgu wpada się bardzo pomału, dlatego nawet nie widzimy, że już jest za późno. Ja też nie pamiętam w którym dokładnie momencie sie uzależniłam... który to był papieros? Wszystkie, każdy dodawał swój grosik.

Sam na sobie zauważyłeś, że papierosy uzależniają, że cięzko się z tej pułapki wychodzi, że nie warto było palić, prawda? To po co ładujesz się w TAKĄ SAMĄ pułapkę tylko innego koloru?

Zamiast rozczytywać się o plusach marihuany rozejrzyj się za minusami oraz jak to cholerstwo uzależnia.
Pierwszy wynik z google
Sama mam kilku znajomych, którzy też zaczynali od jointa raz na miesiąc, teraz palą codziennie po kilka gramów i nie są w stanie przestać, mimo, że zapewniają, że gdyby chcieli to by przestali - co jakiś czas żebrzą po znajomych o grosze by się poskładać na gramik. Ale palic nie muszą
Mój wujek również dał się w to wciągnąć. Mówił, że on tylko zielone, że niczego więcej się nie chwyci. Niestety gdy już kilka gramików mu nie starczało, lata upłyneły, spróbował czegoś ciut mocniejszego - było fajnie - sam tak mi opowiadał. Dopiero ze strzykawką w ręcę opamiętał się, że chyba już stracił kontrolę. Oczywiście był na odwykach itp, po kilka lat nie palił, nie brał, potem znów tylko trawkę itd...
Od roku nie żyje.
Nie jest to jedyny taki przypadek. Znajdź matkę takiego młodego czlowieka, który skończył na terapii(są specjalne terapie od samej marihuany) lub gorzej i spróbuj jej powiedzieć jaka trawka jest fajna, że jak się uzaleznisz to rzucisz i że ma wiele zdrowotnych pozytywów.


Jak już wspomniałam, jeśli chcesz palić to pal, ale nie wmawiaj innym, ze jest to w jakikolwiek sposób dobre - gadasz jak typowy palacz. Nie jestem starą prukwą która na wszystko jest na nie - tą rzecz akurat miałam nieprzyjemność poznać i wiem jak destrukcyjna może być.

Nie chce nikogo obrazić, chce tylko uwydatnić sens mojej wypowiedzi, ale nie wiem jakim debilem trzeba być, by wiedząc, jak pułapka nałogu więzi i zabija, by potem wejść ŚWIADOMIE ponownie w taką samą.
 
 
Ostatnio zmieniany: 2012/11/05 18:39 Przez aduska.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15983
Sylwia.migala
Junior Nosmoker
Posty: 15
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 1
Jeśli chcesz zapalić marihuanę to zapal sobie czyściocha. Bo jeśli połączysz ją z tytoniem (tzw. Skun) to wtedy jakaś nawet śladowa ilość nikotyny , która przedostanie się do Twojego krwiobiegu może spowodować powrót do nałogu. ;D
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15990
magda555
Platinum Nosmoker
Posty: 358
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 24
Czytam w temacie od kilku dni i tak sobie mysle, ze najlepiej zapytac o to lekarza.

Mam dwoch znajomych, jeden palcay, drugi nie..palacy papierosow. Jakies 15 lat temu, pierwszy zaczal sobie tak niewinnie popalac "trawke", w zwiazku z czym ograniczyl palenie, no powiedzmy zwyklych fajek, prawie do zera. Poswiecil sie.
Trawki bylo coraz wiecej, a obecnie, od dluzszego czasu leczy sie na depresje.
Drugi, niepalacy, przyznaje sie bez bicia, ze w celu "wylaczenia myslenia" ( inteligentny gosc i dosc sfrustrowany otaczajacym swiatem), zapala "trawke", albo wypija dosc skuteczna ilosc alkoholu.

Osobiscie, o dziwo , nigdy nie sprobowalam trawki, moze dlatego, ze kiedy dorastalam, temat jakichkolwiek "ziolek" tkwil w zaswiatach - Tabu. Mialam i miewam wiele okazji, ale mnie to nie ciagnie, bo pamietam jak mama i tata mowili, ze jak bede sie narkotyzowac , to bede brzydka i szybko umre. Szkoda, ze nie mowiono tak o papierosach.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15993
Marcus1702
Senior Nosmoker
Posty: 69
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 4
Podtrzymuje swoją opinię- szajs
 
 
/
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#15996
bareq
Junior Nosmoker
Posty: 16
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 0
Skun to nie mieszanka z tytoniem tylko odmiana wzmocnionej marihuany, modyfikowana genetycznie lub tez chemicznie.

Ale do rzeczy: Nie bakałem odkąd rzucilem fajki, ze przed rzuceniem palilem mieszanke z tytoniem, teraz jakbym mial palić to jedynie czysciocha i tylko z lufki bo nie przypominal starych zlych nawyków Nie widze zwiazku wielkiego miedzy Marysią a Tytoniem, co prawda ta pierwsza zawiera więcej smoły niż legalna trucizna ale pali się ją tak rzadko (o ile się nie jest mieszkańcem Jamajki) że można to w zasadzie zignorować. Znam gościa który zrezygnował z papierochów, ale skręta sobie nie odmówi i wcale go nie ciągnie spowrotem do fajek. Nie twierdzę że baka jest zdrowa, ale od papierosów czy alkoholu nieporównywalnie mniej szkodliwa dla organizmu.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16008
aduska
Gold Nosmoker
Posty: 234
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 29
Czytam te wypowiedzi i po prostu mój mózg tego nie pojmuje.

Mniej szkodzi niż alkohol i papierosy. Skoro rzuciłam fajki (mocną truciznę) to mogę sobie popypkać trawę (słabszą trucizne).
Byle tylko się potruć.. no nie zrozumiem tego i chyba już nigdy nie zrozumiem.

Albo to może tylko ja należe do tych, które dzięki temu, że wyzbyła się okropnego nawyku łykania codziennie dawki mocnej trucizny, co zmotywowało do całkowitej eliminacji innych (''słabszych'') trucizn, od których uzalezniona nie byłam, problemów nie miałam, tylko uświadomiłam sobie - po co się truć? Trutka to trutka, słabsza czy mocniejsza, cel trutki jest jeden - niszczyć do oporu.
Czy będę jeść trutkę na szczury codziennie, czy raz na miesiąc ona tak czy owak zniszczy mój organizm, tyle jedynie, że gdybym jadła codziennie to szybciej bym umarła, a jeśli raz na miesiąc to też szybciej niż gdybym nie jadła.


Nie rozumiem, chyba mi papierochy wszystkie szare komórki wyżarły, nie przetwarzam
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16010
Andrzej7777
Platinum Nosmoker
Posty: 421
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 34
ja bym nie palił Jak zapale to polegne i juz zakoncze jako niepalacy:) I chyba niezaleznie czy faje czy trawe A zeby odpowiedziec na to pytanie trzeba by zrobic badania statystyzcne, czy palac trawe wracamy , czy palac e - fajke wrocimy itd
Ja tam nie chce juz palic i wyniki tych badan mnie nie interesuja. Nie chce byc statystycznie niepalacym ale kopcic
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16014
aduska
Gold Nosmoker
Posty: 234
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 10 mies. temu Oklaski: 29
Nawet gie o eś ka a, może Wam powiedzieć, że palenie rumianku po jakimś czasie nie wystarcza i trzeba wsadzać szyszkę pod język




 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16025
helka_ir
Platinum Nosmoker
Posty: 494
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 9 mies. temu Oklaski: 101
Nie wiem czy palenie trwaki jest bezpieczne bo nigdy nie probowalam. Pamietam natomiast slowa s.p. Marka Kotanskiego,ze osrodki Monaru sa przepelnione ludzmi,ktorzy chcieli tylko sprobowac jak smakuje trawka.
Ilekroc slysze glosy opowiadajace sie za legalizacja marihuany to te slowa Kotana dzwiecza mi w uszach jak dzwon Zygmunta x 1000.
Jesli natomiast chodzi o kwestie zapalenie trawki = powrot do nalogu, to mysle,ze to sprawa bardzo idywidualna. Mam znajomych,ktorzy popalaja tylko podczas imprez gdzie jest alkohol i palacze. Po imprezie ida do domu i nie pala dalej. Ja bym chyba poplynela i obawiam sie,ze juz nie miala bym sily rzucic i zostalabym na stare lata z tym petem w ustach jak Beta Tyszkiewicz Dlatego wole nie probowac. Juz przeszlam swoja meke z nalogiem- 27 lat codziennego probowania wystarczy!
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16027
magda555
Platinum Nosmoker
Posty: 358
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 9 mies. temu Oklaski: 24
Legalnie, czy nie...zawsze ktos musi zarobic. A nam wydaje sie, ze mamy demokracje.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16049
Kamila
Gold Nosmoker
Posty: 217
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 9 mies. temu Oklaski: 10
nie wiem czy jest bezpieczne. pominę kwestię tego, że jest to jednak narkotyk. mimo to ja bym się bała, ze względu na to, że znowu miałoby się coś w ustach, dym, zaciągniecie się. może mój strach jest na wyrost, ale wolę nie ryzykować
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#16058
krzysper
Expert Nosmoker
Posty: 130
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 9 mies. temu Oklaski: 25
Szkodliwości chyba nie ma co stopniować: jeśli coś jest mniej szkodliwe to nie znaczy wcale że jest zdrowsze! Po prostu dalej jest szkodliwe i nie ma co się oszukiwać.
Palenie od okazji to naprawdę coś co udaje się tylko pojedynczym osobom. Pamiętam jak jeszcze gdy paliłem marzyłem sobie jak fajnie byłoby zapalać raz w roku np. w sylwestra.
A jak durny i złudny był to pomysł widzę dopiero dziś kiedy zdecydowałem że już nie zapalę Bo niby po co miałbym zapalać raz w roku???
A co do zioła to czy naprawdę warto brać je na szalę?
Poprzez wizerunek upalonych jamajskich luzaków w filmach i ogólnie w mediach trawa jest przedstawiana jako zdrowsza od wódki i papierosów cudowna używka pomagająca na wszystkie stresy i bolączki.
Moje osobiste doświadczenie z ziołem to same negatywne odczucia: wiążące umysł na supeł odczucie bezradności i zdziecinnienie procesów myślowych.A ten cały "luz" i kretyńsko uśmiechnięte miny po oderwaniu ust od bonga to tylko i wyłącznie... reklama, niestety.
Można wypić dwa piwa i czuć się równie luźno
A dobra zabawa zależy moim zdaniem tylko i wyłącznie od towarzystwa
 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#17054
Andrzej Baczko
Senior Nosmoker
Posty: 56
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 1 Rok, 8 mies. temu Oklaski: 0
to zależy od twojej psychiki. możliwe że zaszkodzi i wrócisz do nałogu ale nie koniecznie.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36718
Tomm
Expert Nosmoker
Posty: 134
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 15
Zgadzam się z przedmówcami, że zapalenie trawy, nawet gdy nie ma w niej tytoniu to prawie pewny powrót do palenia. Chodzi o powrót samego rytuału odpalania i zaciągania się dymem, po zajaraniu skręta daję maksymalnie dwa tygodnie palaczowi i jestem niemal pewien, że po tym czasie kupi znowu paczkę fajek. Pewnie po zapaleniu jednego ją wyrzuci ze zwględu na wyrzuty sumienia, ale koleją już niekoniecznie itd. I znowu stary dobry nałóg wróci i nami zawładnie. Wokół trawy urosła wielka subkultura, wyrobiono zestaw zachowań, jest muzyka kojarzona ewidentnie z paleniem marychy. Jak się popatrzy z boku na ludzi, którzy w tej roślinie widzą niemal boskie cechy, to aż żal bierze. Udowodniono, że regularne pelenie marychy obiża IQ i faktycznie, regularni palacze skrętów sprawiają wrażenie lekko przygłupawych
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/12 07:07 Przez Tomm.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36720
Liv
Platinum Nosmoker
Posty: 880
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 154
W ogóle nie podoba mi sie ten temat tutaj, bowiem tego posta może czytać młodzież i dzieci, bo tez się zdarza, ze as uzależnieni od nikotyny. Po tej lekturze nie wiadomo, co strzeli do młodego łba i zaczną sięgać po maryche. Wiec dywagacje na temat trawy, palić, czy nie, powinno się zostawić na priv. Jak nie patrzeć to narkotyk i póki co jego palenie jest nielegalne.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36722
Rocco
Platinum Nosmoker
Posty: 666
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 160
Livciu, nie o take trawe kaj piszesz odzi , tylko o te i uwaszam że to ni bezpieccne est bo moszna wielgasny ożor wyrzandzić

 
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36723
czekoladka
Senior Nosmoker
Posty: 23
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 7
lepiej nie:) Przynajmniej ja tam sobie NIE UFAM
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36724
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
To jest narkotyk, jakkolwiek go pojmujemy ( zakazany, więc musi coś w tym być )
Uzależnieniom mówimy " nie " , więc po co ta dyskusja.
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36748
Grecja
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 0
alkohol też powinien być zakazany, robi więcej szkody niż marihuana, no ale z alkoholu jest dla państwa akcyza, więc czemu nie - kupujcie Polacy...Nie palę marihuany, ale z tego co wiem to po niej tato rodziny nie bije żony itd, a po alkoholu jest i przemoc domowa i inne złę rzeczy....Uważam, że i alkohol i papierosy powinny być drogie- w przeciwieństwie do lekarstw.Ceny lekarstw - to dopiero jest przekręt wszechczasów.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36754
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
mity na temat:

Marihuana nie uzależnia

Jest to prawdą tylko do pewnego stopnia - a więc nieprawdą.

THC ma w czystej postaci niewielkie właściwości uzależniające fizycznie. Jednak uzależnienie psychiczne następuje szybciej niż w przypadku alkoholu. Co to znaczy? To znaczy, że kiedy przestajesz palić nie masz głodów ani delirium. Do ponownego sięgnięcia po narkotyk zmusza Cię psychika, a nie ciało.

O ile z uzależnienia fizycznego stosunkowo łatwo się wyzwolić (nawet przy opiatach i alkoholu wystarczy kilka dni tzw. detoksu by nieodczuwać dolegliwości fizycznych), o tyle uzależnienie psychiczne wymaga długotrwałej terapii. Głód psychiczny dużo trudniej przezwyciężyć, bo wspomagają go tzw. mechanizmy uzależnienia.

Po odstawieniu marihuany po długotrwałym paleniu pojawia się specyficzny zespół abstynencyjny: ciągłe rozdrażnienie, senność lub bezsenność, bóle głowy, utrata chęci życia, spadek aktywności życiowej, obniżenie nastroju, zaburzone odczuwanie przyjemności (seks jest mniej atrakcyjny, muzyka mniej fascynuje, filmy są nudniejsze). Trzeźwość staje się nie do zniesienia. W ten sposób uzależniony mózg woła o następną porcję THC.

Przy paleniu okazjonalnym objawy odstawienia są mniej zauważalne, gdyż organizm odtruwa się powoli. THC odkłada się w komórkach tłuszczowych (nie jest wypłukiwany przez płyny) i uwalnia z organizmu przez parę tygodni. Oznacza to, że jesteś pod wpływem słabych dawek narkotyku nawet parę tygodni po ostatnim paleniu. THC jest wykrywalne w organizmie człowieka do roku po zaprzestaniu palenia.

Jak wykazują testy na obecność narkotyków przeprowadzane wśród osób palących skuna - jest możliwe, że to, co uważamy za czystą trawkę bywa nasączane roztworem innego narkotyku, który szybko uzależnia fizycznie. Możliwe, że stąd coraz częściej osoby decydujące się na powrót do trzeźwości, muszą zaczynać tę drogę od pobytu na oddziale detoksykacji. Coraz więcej też osób leczy się z uzależnienia od marihuany w ośrodkach zamkniętych - jednak najczęściej możliwe jest zdrowienie w ramach terapii ambulatoryjnej (wizyty w poradni).

W samych tylko Stanach Zjednoczonych ok. 120 000 osób rocznie zgłasza się na leczenie z powodu uzależnienia od marihuany (Raport of National Instytut Drugs Abuse USA). Ulubiony przez zwolenników legalizacji marihuany raport WHO z 1995 roku podaje (za: Hall, 1994), że od marihuany uzależnia się do 20% osób, które jednorazowo zapaliły konopie oraz do 50% tych, którzy używają marihuany regularnie.


zielonemity.republika.pl/mity.html#1THC1
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/12 19:44 Przez anna19733.
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36755
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
Jest tego więcej...

Ludzie opamiętajcie się
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36762
Arek
Senior Nosmoker
Posty: 55
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 6
Że też zachciało się wam odkopywać ten temat
Przykro mi ale wasze komentarze jakie by nie były nie przekonują mnie jako osoby która jest palaczem trawki.
Paliłem i ciągle palę, gdy paliłem fajki/rzucałem palenie, gdy minęło pół roku/rok/dwa lata/teraz ja nadal palę.
Nie jestem żadnym ćpunem jak to już nie raz usłyszałem, bo ćpun to dla mnie osoba właśnie uzależniona która musi jarać bo inaczej pod wpływem ciśnienia na wszelkie sposoby będzie chciała dostać swoje ukochanie jarsko.
Palę można powiedzieć różnie bo niekiedy bywało że dzień w dzień przez tydzień lub co tydzień a nawet co miesiąc ale gdy wyczuwałem że zaczynam mieć ciśnienie to oczywiście przy każdej okazji odmawiałem dopóki wiedziałem że gdy sobie zapalę to zrobię to dlatego że chcę a nie kur** muszę.
Niestety macie dużo racji z tym że ogromna ilość osób ma z tym problem bo po prostu nie potrafią sobie z tym radzić.
Niemniej jednak dla mnie palenie trawki w dalszym ciągu niewiele się różni od legalnych narkotyków z którymi muszę spotykać się na co dzień tj. alkohol, papierosy.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36763
Jacek77
Expert Nosmoker
Posty: 107
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
Arek napisał:
Paliłem i ciągle palę, gdy paliłem fajki/rzucałem palenie, gdy minęło pół roku/rok/dwa lata/teraz ja nadal palę.
Nie jestem żadnym ćpunem jak to już nie raz usłyszałem bo ćpun to dla mnie osoba właśnie uzależniona która musi jarać bo inaczej pod wpływem ciśnienia na wszelkie sposoby będzie chciała dostać swoje ukochanie jarsko.
Palę można powiedzieć różnie bo niekiedy bywało że dzień w dzień przez tydzień lub co tydzień a nawet co miesiąc ale gdy wyczuwałem że zaczynam mieć ciśnienie to oczywiście przy każdej okazji odmawiałem dopóki wiedziałem że gdy sobie zapalę to zrobię to dlatego że chcę a nie kur** muszę.

tak se tłumacz tez paliłem zwykłe fajki kiedy chcialem , a nie kiedy musiałem. Czasem 3,czasem paczkę, czasem 2 paczki i kontrolowałem to przez 20 lat

Niemniej jednak dla mnie palenie trawki w dalszym ciągu niewiele się różni od legalnych narkotyków z którymi muszę spotykać się na co dzień tj. alkohol, papierosy.
patrz pierwszy twoja zacytowana wypowiedź
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/12 22:29 Przez Jacek77.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36764
Arek
Senior Nosmoker
Posty: 55
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 6
Ja niczego nie muszę sobie tłumaczyć. No tak bo przecież palenie 2 paczek fajek to tylko kontrolowanie super.

Jacek77 napisał:
patrz pierwszy twoja zacytowana wypowiedź
No patrze
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36768
Tomm
Expert Nosmoker
Posty: 134
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 15
Podobnie jest z alkoholikami. "Piję bo chcę, ale gdybym chciał, to bym przestał". Tyko dlaczego alkoholicy są rozdrażnieni, gdy chcą się napić, ale z róźnych powodów nie mogą (prowadzą samochód, ktoś im zabrania, itd.). Pierwszy krok do rzucenia nałogu, to przyznanie się, że się jest nałogowcem, bez tego nie ma co zaczynać. Marihuana jest mniej destrukcyjna społecznie, stąd większe społecznie przyzwolenie, ale natura nałogu podobna.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36769
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
Tomm napisał:
Podobnie jest z alkoholikami. "Piję bo chcę, ale gdybym chciał, to bym przestał". Tyko dlaczego alkoholicy są rozdrażnieni, gdy chcą się napić, ale z róźnych powodów nie mogą (prowadzą samochód, ktoś im zabrania, itd.). Pierwszy krok do rzucenia nałogu, to przyznanie się, że się jest nałogowcem, bez tego nie ma co zaczynać. Marihuana jest mniej destrukcyjna społecznie, stąd większe społecznie przyzwolenie, ale natura nałogu podobna.

prawda. zgadzam się w 100 %.
sama paląc na początku, przez pierwszych kilka lat powtarzałam rodzinie to samo...
alkoholików też znam...

spróbuj nie palić przez jakiś czas...
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36777
Maciejka100
Expert Nosmoker
Posty: 114
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 6
Tomm napisał:
..... Marihuana jest mniej destrukcyjna społecznie, stąd większe społecznie przyzwolenie, ale natura nałogu podobna.

I tu dochodzimy do sedna. Gdzieś już pisałem na tym forum, ale powtórzę. Otóż na początku mojego rzucania przez przypadek poszedłem na pogadankę o uzależnieniach (nie wiedziałem nawet, że o tym będzie) do syna do gimbazy. Kobitka, terapeutka uzależnień, opowiadała o tym czym się młodzież teraz szprycuje - syropki, ziółka itp i na koniec była lista substancji najbardziej uzależniających i co było na pierwszym miejscu - nikotyna. Nikotynistę najtrudniej wyleczyć bo nie jest "społecznie" widoczny a tym samym jest społeczne przyzwolenie. Owszem coraz bardziej ogranicza się możliwości, bo tu i tu nie wolno ale palacz nie zaburza społecznego "ładu". Dlatego też wszystkim palaczom wydaje się, że kontrolują sytuacje - palę bo lubię.
Ok. prosty test dla "lubiących" nie pal (nie pij, czy co innego nie) np. przez pół roku. Jeśli w tym czasie nie będziesz miał żadnych objawów odstawiennych (chodzi o psychikę) to ok. W przeciwnym wypadku masz problem.
Przykład. Mam znajomego, któremu lekarz po incydencje zdrowotnym powiedział, żeby odstawił alkohol na pół roku. Pił bo "lubił" i nikt nawet on sam nigdy go za alkoholika nie uważał. Do zdrowia wrócił tyle, że od dwóch lat jest abstynentem i nie ma sytuacji żeby ktoś go namówił do wypicia najmniejszej ilości alkoholu. Czy tylko 'lubił"?

Ot pod rozwagę wszystkim "lubiącym"
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36810
Tomm
Expert Nosmoker
Posty: 134
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 15
Właśnie, nikotyna nie niszczy więzi rodzinnych i społecznych (poza przypadkiem, gdy jest przyczyną śmierci). Akceptuje się ją więc licząc na to, że nie wszyscy poumierają szybko od skutków palenia. Ja też zawsze twierdziłem, że palę, bo lubię (chociaż nie miałem problemu z powiedzeniem sobie i innym, że jestem uzależniony - może właśnie dlatego, że to nie jest takie naganne). Pewnie z alkoholem, już tak łatwo by mi nie poszło. Postanowiłem, że w czasie Wielkiego Postu nie będę pił alkoholu. Trzymam się, ale wiecie, że mimo wszystko nie przeszło to jakoś całkiem bez echa. W weekend mi czegoś brakowało. Kieliszka wina do jedzenia, lampki koniaku do kawy. Trochę się tego przestraszyłem. Może dłużej tą obstynencję alkoholową pociągnę tak na wszelki wypadek. Jeszcze by tego brakowało, że oprócz fajek to i od alkoholu jestem uzależniony (gdzies czytałem, że niektórzy ludzie mają skłonności do nałogów generalnie).
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/13 10:45 Przez Tomm.
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36815
ewack
Senior Nosmoker
Posty: 56
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 3
Tez jest tak ze jeden nałóg zastępuje się drugim np alkohol tabletkami, mechanizm uzależnień jest taki sam nie ma znaczenia czy alkohol, nikotyna, tabletki, narkotyki pobudzają nasz system nagrody. Wiec we wszystkim trzeba mieć umiar z wyjątkiem papierosów i narkotyków. Bardzo silnie uzależniają ale to przecież dla wszystkich jasne.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36826
Nasty
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 1
Może prosta odpowiedź - jeśli nie chcesz wracać do palenia tytoniu, to najlpeiej nie próbować, bo mixy jednak zawierają tytoń, a sam czyścioch też jakieś skojarzenia podświadomie może wzbudzić.

Od niej też można się uzależnić, choć droga dłuższa i nie tak ogromna tragedia. Ponad to - sam nawyk zaciągania się etc z pewnością może wpłynąć na powrót do nałogu.

Co do tego, iż jest to narkotyk - nie, jest to substancja zakazana. Nie wrzucał bym tego do wora narkotyków.
A Ci którzy twierdzą, że "najpierw ta marihuana, a potem dają w kanał" powinni na nowo przeanalizować swoje poglądy,
bo to tak jakby stwierdzić, że ktoś kto pije alkohol, skończy pijąc borygo.

Reasumując, można jarać zioło i nie wrócić do fajek (przypadek z życia kilku znajomych), ale jest to na tyle niebezpieczne,
że lepiej odpuścić.
Inna kwestia by nie uzależnić się i od marihuany.

Dziękuję, dobranoc:)
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/13 19:18 Przez .
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36853
ramonn1
Senior Nosmoker
Posty: 70
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
Tomm napisał:
W weekend mi czegoś brakowało. Kieliszka wina do jedzenia, lampki koniaku do kawy. Trochę się tego przestraszyłem. Może dłużej tą obstynencję alkoholową pociągnę tak na wszelki wypadek. Jeszcze by tego brakowało, że oprócz fajek to i od alkoholu jestem uzależniony (gdzies czytałem, że niektórzy ludzie mają skłonności do nałogów generalnie).

Zaczynamy straszyć? Kurcze masz rację, może ogólnie mamy tendencje do uzależnień. Ja alkoholu na razie nie odstawiłem, ba nawet specjalnie popijam lampkę wieczorem by się upewnić, że na imprezie nie będzie dla mnie szokiem alkohol. Ja boję się, że może rzeczywiście skłonności popadania z jednego nałogu w drugi może być całkiem trafnym stwierdzeniem. Może się mylę?
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36856
Joe34
Platinum Nosmoker
Posty: 379
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 19
Dobrze by było.
Tzn. dobrze by było gdybyś się mylił
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36857
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
Myślę, że się mylisz ramonn...
Każdy jest inny, w każdym aspekcie życia...czasami na szczęście, czasami na nieszczęście.
Nie zawsze jeden kieliszek wieczorem daje obraz uzależnienia.
Chociaż po tekście " ja jeszcze alkoholu nie odstawiłem" ... można różnie myśleć.
Ale, nie dajmy się zwariować.
Można tylko posłuchać otoczenia, jeśli słyszymy od bliskich, że przesadzamy z piciem, to powinniśmy się już nad tym zastanowić.
Wydaje mi się , że jeżeli jesteśmy rozumnymi istotami, to jesteśmy w stanie kontrolować swoje zachowania...czy to z jedzeniem, czy z piciem. Chyba, że faktycznie mamy już z tym problem...
Wydaje mi się, że trzeba się porządnie zaprzyjaźnić z sobą i poznać siebie. Odpowiedzieć sobie szczerze na pewne pytania.
Tylko szczerość wobec siebie da nam obraz rzeczywistości.
Wiele osób mówiło mi, że jestem uzależniona od fajek, a ja zawsze twierdziłam i byłam święcie o tym przekonana, że palę dla przyjemności i wcale nie muszę...
Rozpoczynając nowe życie bez alkoholika, na początku każda osoba z kieliszkiem to alkoholik.
To nasze życie i wydaje mi się, że wiele zależy od nas
Jeśli znamy swoją wartość, lubimy siebie , dbamy o siebie, kochamy siebie, nie damy się wpędzić w sidła jakiegokolwiek nałogu więcej.
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36860
Joe34
Platinum Nosmoker
Posty: 379
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 19
anna19733 napisał:
... Odpowiedzieć sobie szczerze na pewne pytania. ...

W życiu trzeba sobie zadać zajebi*cie ważne pytanie. Czego się nie chce w życiu robić. A potem przestać to robić.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36865
ramonn1
Senior Nosmoker
Posty: 70
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
anna19733 napisał:
Myślę, że się mylisz ramonn...

Ja mam taką nadzieję, chociaż jak poczytałem WUJA TOMA to zaczynam mieć czarne myśli
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36866
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
ramonn1 napisał:
anna19733 napisał:
Myślę, że się mylisz ramonn...

Ja mam taką nadzieję, chociaż jak poczytałem WUJA TOMA to zaczynam mieć czarne myśli



to jestem szczęściarą, bo nie czytałam...
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36867
Joe34
Platinum Nosmoker
Posty: 379
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 19
A to nie chodzi o wuja Tomma?
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36868
ramonn1
Senior Nosmoker
Posty: 70
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
Tak o tego Tomma, koleżanka nie załapała
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36876
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
przy złym podaniu czasami się nie z(a)łapie
 
 
Ostatnio zmieniany: 2014/03/14 12:41 Przez anna19733.
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36880
Tomm
Expert Nosmoker
Posty: 134
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 15
Mam nadzieję, że nie jestem powodem niczyich czarnych myśli
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36882
Nasty
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 1
Ja jestem zdania, że ludzie sami się w tę spiralę wpędzają właśnie takim myśleniem. "A może mam skłonności", "a może to w genach"... Bzdura. Każdy ma słabostki i każdy w końcu ulega. Jedyne co nas ratuje przed nałogami to świadomość i podejście do tematu. Znam ludzi "odpornych" na fajki. Potrafią palić co jakiś czas, nieregularnie, by potem przez rok bez wielkiego trudu za papierosa nie łapać. Więc ludziska, nie nakręcamy się. Nałóg nałogowi nie równy, jeden nie ciągnie do drugiego. To tylko nasze podejście jest istotne.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36883
Tomm
Expert Nosmoker
Posty: 134
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 15
Nasty napisał:
Znam ludzi "odpornych" na fajki. Potrafią palić co jakiś czas, nieregularnie, by potem przez rok bez wielkiego trudu za papierosa nie łapać. Więc ludziska, nie nakręcamy się. Nałóg nałogowi nie równy, jeden nie ciągnie do drugiego. To tylko nasze podejście jest istotne.
No właśnie to by świadczyło, że niektórzy są odporni na nałogi (na przykład na nikotynę). Sam też znam takich i im zazdrościłem, gdy byłem palaczem, że poytrafią okazyjnie raz na miesiąc/tydzień zapalić sobie fajkę/dwie i tyle. Ja tak nie potrafiłem. Skłonności do nałogów to sprawa potwierdzona, niektórzy alkoholikami się rodzą. Indianie uzależniali się od alkoholu bardzo szybko, biali tym zawojowali Amerykę. Poza tym jedem ma silniejsza psychikę, inny potrzebuje pomocy, a jeszcze innemu nic nie pomoże.
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36887
Nasty
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 1
Polemizował bym. Odporność nie bez przyczyny ująłem w cudzysłów. To wynika z podejścia, nastawienia. Przekonałem się o tym niejednokrotnie. To trochę jak z wygodami - łatwo się przyzwyczaić, trudniej pogodzić z ich utratą, ale to nie wynika przecież z uzależnienia od tych wygód. Punkt wyjścia to świadomość. Wtedy można zwalczyć wszystko. Tak więc - czy to wino, czy koniak w kawie - przywykło się, ale to nie jest równoznaczne z uzależnieniem ;p W przeciwnym razie jesteśmy uzależnieni od wszystkiego ;p
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36889
anna19733
Platinum Nosmoker
Posty: 578
Użytkownik jest na Forum Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 113
A ja tak w ogóle myślę, że jeśli jesteśmy w "nalogowie" i jesteśmy anty nałogom,
i jeżeli trawka jest uważana za ... ( jakkolwiek każdy to nazwie ), to nie ma o czym pisać.
Nie jest to coś niezbędnego dla nas.
To są kolejne wydawane pieniądze puszczone z dymem.
Nauczmy się cieszyć życiem bez wspomagaczy.
Uwielbiam się bawić i zupełnie nie potrzebuję do tego np. alkoholu.

Jeśli ktoś ma dylemat co do tej substancji, niech wypisze sobie za i przeciw, jak w wypadku palenia papierosów.
 
 
gdyby głupota miała skrzydła, latałbyś ( nie, nie Ty, on) teraz jak gołębica
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36891
Nasty
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 1
Polać jej.. Soku Ponad to - na każdego wszystko zadziała inaczej - i przez wzgląd na organizm i psychike
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36896
hena75
Senior Nosmoker
Posty: 57
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
"palenie traw" zawsze było i jest NIEBEZPIECZNE ! Po co ten temat? Nie wiem...
 
 
hena75
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36897
Nasty
Junior Nosmoker
Posty: 11
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie "trawki" jest bezpieczne? 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 1
Myślę, że tylko i wyłącznie po to, by podyskutować, bez przymusu
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
#36911
ramonn1
Senior Nosmoker
Posty: 70
Użytkownik poza Siecią Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Zapalenie 5 mies., 3 tygodni(e) temu Oklaski: 9
anna19733 napisał:
przy złym podaniu czasami się nie z(a)łapie
Bije pokłon, mogłem aż tak nie skracać tego o czym myślałem, miłego weekendu
 
  Aby odpisać zaloguj się lub zarejestruj.
Do góry

Włącz/wyłącz Dzwięk Uśmiechy Historia FAQ Kide Chat

Duży czat v0.7

9:18-- Rem223: (poszedł krokiem radosnem oddać się rozpuście)
9:19-- Rem223: cześć Anka73 i Elektryczny :)
9:23-- elektryczne nożyce z gór: Cześć
9:28-- elektryczne nożyce z gór: jak mija wam poniedziałek? mój to bardzo dobry początek tygodnia i miesiąca ;)
9:40-- anna19733: hej
9:40-- anna19733: fajny poniedziałek
9:40-- anna19733: śpiewająco idzie...:)
11:56-- Lampion: Jak Ci po tym Desmo?
13:35-- banita1985: Ja zbieram na lot dookoła ziemi balonem ;)
13:37-- banita1985: Rem223 - zayebiście - fifa i (nie)palone liście (bo przecież nie palymy :D )
13:38-- banita1985: chciałbym mieć taki wynik, pożyjemy, zobaczymy
14:27-- Mała Mi 713: Cześć Ludziska :)
14:28-- Mała Mi 713: pytanko, bierze z Was ktoś desmoxan ?:P
15:41-- Kinia3006: Myślałam że będzie łatwiej. Nie mogę się skupić na niczym i mam już nerwice :(
15:42-- Rem223: ja rzuciłem w Nowy Rok i cały styczeń przeleżałem na podłodze przed telewizorem
15:43-- Rem223: cześć Kinia
15:44-- Kinia3006: Zaczynam się zastanawiać czy jednak powinnam. Wiem,że to słabość i minie,ale jest kiepskn
15:44-- Kinia3006: Hej Rem223
15:47-- Rem223: wiesz jak fajnie jest nie palić
15:47-- Rem223: wytrzymaj!
15:47-- Rem223: po miesiącu będzie Cię rozpierała duma, że dałaś radę....
15:48-- Rem223: a pachnące dziewczyny mają większe rwanie xD xD xD
15:57-- Kinia3006: Postaram się (H)
19:38-- hoka0: :) :) :)
19:38-- hoka0: ....dla wszystkich...
3:33-- ADRIAN25612: Czy próbował ktoś z was metodę Allena Carra ?
6:30-- banita1985: ADRIAN - przy odpowiednim nastawieniu to najlepsza metoda
6:32-- banita1985: miłego dnia wszystkim życzę
8:48-- Joe34: Nie, Adrian. Myślę że na tym forum nikt nie próbował metody A. Carra. xD xD xD
10:47-- Alis: Jak mam dodać kogoś do listy przyjaciół, hę, podpowiedzcie,bo nie mogę wyczaić:(
10:52-- Alis: A już zczaiłam :)
12:29-- Beaa: witam wszystkich niepalących i trzymam kciuki za was i za siebie :)
16:05-- anna-maria: witaj Beaa my za ciebie też trzymamy kciuki :)
16:11-- hoka0: :) :) :)
16:12-- anna-maria: :)
17:28-- Rem223: siemka

ostatni 1 godzine 17 min. temu

Tylko zalogowani mogą czatować, zarejestruj się lub zaloguj.

Najnowsze wpisy

RSS

Ankieta

Jakie środki pomogły Ci rzucić?









Wyniki
Jesteś w: Forum